Tag Archives: hinduska biżuteria

Sekretne znaczenia indyjskiej biżuterii

tradycyjna indyjska bizueteria

Biżuteria indyjskia rzadko spełnia funkcję czysto dekoracyjną, pozbawioną ukrytych i mistycznych znaczeń. Bogata symbolika zaklęta  w indyjskiej biżuterii stanowi metaforyczny język, którym komunikują się z otoczeniem hinduskie kobiety.

W indyjskiej kulturze kobiety są ucieleśnieniem idealnego piękna, które jednak nigdy nie jest kompletne, jeśli nie pokrywają go zdobienia i ornamenty. To właśnie takie przekonanie o naturze prawdziwego piękna zrodziło potrzebę bogatego przyozdabiania kobiecego ciała, którego wszystkie części, według tradycji indyjskich, wprost przeznaczone są do noszenia różnorakich zdobień. Głowa, szyja, klatka piersiowa, brzuch, ręce, nogi, stopy – nie ma takiego miejsca na ciele indyjskiej kobiety, które nie znałoby biżuterii i innych wymyślnych ornamentów.

Rytuał zdobienia kobieciego ciała od stóp po czubek głowy 16 konkretnymi ornamentami, zwany solah shringar, kultywowany jest od czasów starożytnych aż do dzisiaj.  Taka a nie inna ilość dekoracji nie została ustalona bez powodu – liczba 16 odpowiada szesnastu fazom księżyca, które z kolei odpowiedzialne są za cykl menstruacjyny kobiety. Poza tym symbolicznym nawiązaniem do kobiecej natury, liczba 16 niesie z sobą także inne ukryte znaczenie – według tradycji hinduskich właśnie w wieku 16 lat człowiek osiąga maksimum swojego cielesnego piękna i wigoru.

Obecnie solah shringar praktykuje się głównie podczas obrzędów weselnych – przyozdabianie ciała panny młodej szesnastoma starożytnymi dekoracjami ma zapewnić pomyślność jej małżeństwu.

Na solah shringar, czyli starożytny standard przyozdabiania kobiecego ciała składają się:

Bindi

Dekoracyjna , najczęściej czerwona kropka malowana między oczami, stanowiąca symboliczne trzecie oko. Zdobienie to zostało szczegółowo opisane w artykule Bindi – hinduskie trzecie oko.

Sindoor

Nakładanie na włosy czerwonego proszku sindoor

Krwistoczerwony proszek nakładany na czubek głowy, na przedzałek między włosami. Używany jest tylko przez zamężne kobiety i świadczy własnie o ich statusie małżeńskim. Czerwony kolor symbolizuje płodność i życiodajne siły właściwe kobietom. Sindoor symbolizuje też nierozerwalność związku małżeńskiego, który został zawarty z intensywnej jak kolor ozdoby namiętności, i przynależność kobiety tylko do jednego mężczyzny.

Tika

Tika to biżuteria złożona z łańcuszka z zawieszką na jendym końcu i wisiorkiem na drugim. Podobnie jak sindoor, umiejscawia się ją w przedziałku między włosami. Haczyk utrzymuje tikę we włosach, podczas gdy jej opatrzony wisiorkiem koniec opada dokładnie na środek czoła. Według hinduizmu miejsce to jest siedzibą szóstej czakry, adżany. Czakra ta odnosi się do przetrwania. Zdobiąc swoje czoło tiką kobieta określa się jako ta, która przyczynia się do zachowania ciągłości ludzkiej rasy. Adżana dotyczy też panującej w naturze nieskończonej jedności , także cielesnej. Tika zatem jest indyjską ozdobą najczęściej utożsamianą z kobietami, które zawierając związek małżeński tworzą ze swoim wybrankiem jedność, dzięki której możliwe staje się zachowanie ciągłości pokoleniowej klanu, w który właśnie wkracza.

Anjana (kohl, kajal)

Mieszanka używana od starożytności zarówno do podkreślenia oczu jak i uwydatnienia rzęs, szerzej opisana w artykule Kajal – najstarszy eyeliner świata .

Karnphul

Płatki uszu, nieobecne u innych naczelnych, nie są też, jak wydawać by się mogło, zbędną częścią ludzkiego ciała – już w starożytności odkryto, że stanowią one niezwykle wrażliwą strefę erogenną. Wydłużone płatki uszów od niepamiętnych czasów traktowane były jako przejaw duchowego rozwoju –  to właśnie one stały się jednym z symboli wielkości Buddy. Przekłuwanie i  zdobienie uszu, nie tylko dla celów czysto dekoracyjnych, obecne jest od tysiącleci w wielu kulturach, nie tylko w indyjskiej. Podobnie jak naszyjniki, zakładane na uszy ozdoby spełniały funkcje talizmanów chroniących noszące je osoby od wpływów złych mocy.

Już najwsześniejsze indyjskie rzeźby i malowidła wskazują, że ozdoby uszu stanowiły bardzo ważną część ubioru hinduskiej kobiety. Rzucające się w oczy ozdoby uszu, oprócz zapewniania kobiecie pomyślności, informowały też o jej wysokim statusie społecznym, bogactwie, a nawet zdrowiu psychicznym i fizycznym. Podobną symbolikę miały rozciągnięte płatki uszu – im dłuższe, tym bogatsza miała być kobieta.

Już w Sanksrycie pojawiły się opisy dziewcząt noszących w uszach świeże kwiatki. Z czasem takie świeże ozdoby zaczęły zastępować  kwiaty i kiście owoców wykonane ze złota, srebra czy drogocennych kamieni, zwane jhumka. Rodzaj kolczyka, który spośród wszystkich ozdób uszu uznawany jest za największy symbol pomyślności, to karn-phul, przypominający kształtem kwiat wraz z łodyżką. Sam wybór kwiatu do przyozdabiania uszu, a następnie do uczynienia go najpopularniejszą inspiracją form biżuterii aż do czasów dzisiejszych, też  ma swoje symboliczne znaczenie. W hinduizmie kwiaty utożsamiane są z Kamą, bogiem miłości, a dzięki wydzielaniu odużających zapachów uznawane są za naturalny afrodyzjak. Kwiaty symbolizują także życiodajną siłę, młodość, delikatność, duchową doskonałość i niewinność, czyli wszystkie fundamentalne atrybuty kobiecego charakteru.

Haar - indyjski naszyjnik

Haar – indyjski naszyjnik

Haar

Spośród wszystkich rodzajów biżuterii, to właśnie naszyjnikom przypisuje się najwięcej magicznych właściwości. W kulturze indyjskiej naszyjniki spełniały zazwyczaj role amuletów i talizmanów. Wisiorki, naszyjniki, sznury paciorków, bogato zdobione obroże – wszystkie miały przynosić szczęście,  odpychać złe moce, zapewniać noszącemu zdrowie, a nawet bogactwo. Umiejscawianie ich wokół szyji też nie było bez znaczenia – ozdoba właśnie w tym miejscu miała łatwo odciągać wzrok patrzącego z twarzy ku szyji, utrudniając w ten sposób rzucenie uroku na właściciela talizmanu.

Zanim pojawiły się w Indiach naszyjniki, ich rolę spełniały girlandy z żywych kwiatów – tradycja obdarowywania sznurami ze świeżych kwiatów (zwłaszcza jaśminu i drzewa champak) mającymi zapewnić pomyślność, jest do dzisiaj powszechnia praktykowana w Indiach.

Mehndi

Indyjska sztuka zdoebienia ciała skomplikowanymi wzorami z henny została szczegółowo opisana w artykule Mehndi – indyjskie tatuaże henną.

Bransolety

Ze wszystkich rodzajów biżuterii indyjskiej to własnie do wyrobu bransolet używa się największej rozmaitości materiałów.  W żadej innej kulturze na świecie nie spotyka się takiej różnorodności wśród bransolet, co w Indiach. Wykopaliska arecheologiczne dowodzą, że bransolety tworzono z terakoty, kamienia, muszli, miedzi, brązu, srebra, złota i wielu innych materiałów. Od prostych, metalowych obręczy przez połyskujące kolorami tęczy aż po bronsolety wykańczane kształtami zwierzęcych głów, wysadzane kamieniami szlachetnymi  – wszystkie te koła noszone na rękach i nogach hinduskich kobiet symbolizują jedno – potężną energię słońca.

Bronsolety niosą z sobą także wiele romantycznych i miłosnych konotacji. Delikatne dźwięki przemieszczających się na nadgarstkach obręczy są dowodem obecności kobiety, jej potrzeby przyciągania uwagi i wymiany spojrzeń. Bronsolety, pomimo że noszone są także przez młode dziewczęta, dla zamężnych kobiet są symbolem ich stanu cywilnego i przynależności do kochającego męża. Hinduskie kobiety noszą na każdym z nadgarstków najczęściej od 8 do 12 bransolet, które zdejmowane są bardzo rzadko.

Nath

Tika, nath

Tika i nath zdobiące hinduską kobietę

Nos nigdy w kulturze indyjskiej nie stanowił zwyczajnego organu powonienia – już starożytni hindusi dopatrywali się, zarówno u kobiet jak i u mężczyzn, ścisłych zależności między wielkością nosa a ich potencjałem seksualnym. Nath przyciągający uwagę do nosa i tym samym eksponujący jego miłosne konotacje jest prawdopodobnie najbardziej uwodzicielską spośród wszystkich ozdób noszonych przez Hinduski. Ta indyjska ozdoba nosa znana jest w przeróżynch kształtach i wielkościach, od małego kamyka szlachetnego umiejscawianego na zagięciu nozdrza, po wielkie złote obręcze otaczające policzek z prowokacyjnie zwisającymi tuż nad górną wargą wisiorkami np. w postaci pereł.

Baajuband

W zależności od statusu społecznego i cywilnego hinduskiej kobiety, nosi ona jeden baajuband lub pokrywa nimi całe ramię, od łokcia aż do samego ramienia. Przozdabianie tej części ciała jest istotną częścią tworzenia idealnego piękna – według indyjskiej filozofii to, co pozostaje nieprzyozdobnione, jest pozbawione piękna. Baajuband, w związku z miejscem, na którym jest noszony, musi mieć odpowiedni, uciskający kształt, aby nie zsuwać się łatwo z ramienia. Dlatego też jego najpopularniejsza forma to zamknięta obręcz, której końce połączone są regulowanym łańcuszkiem. Odpowednio go skracając lub wydłużając, każda kobieta dopasuje tę ozdobę do własnych potrzeb. Na końcu łańcuszka zazwyczaj umieszczony jest wisiorek.

Arsi

W Indiach wierzy się, że palce spełniają rolę medium między ciałem, a duchem. Pierścienie zatem traktowane są jako ważna, psycho-metafizyczna forma biżuterii. Noszony na kciuku arsi ma zazwyczaj okrągły kszatałt, choć popualarne są także wersje z lusterkiem w kształcie serca. Noszony najczęściej przez hinduskie panny młode, jako jedna z nielicznych ozdób pełni także bardzo praktyczną funkcję – dzięki znajdujłcemu się na nim lusterku służy do sprawdzania, czy reszta umieszczonych na ciele ozdób odpowiednio spoczywa na swoim miejscu. Pierścionek ten spełnia zatem rolę wartownika pośród biżuterii, dodając kobiecie nie tylko fizycznego piękna, ale i spokoju umysłu.

Keshapasharachna

W okultyzmie włosy postrzegane są jako jedna z najbardziej fascynujących części ciała, źródło sił witalnych, uwodzicielskich i magicznych mocy.

Wymyślne fryzury cechowały kobiety w każdej erze indyjskiej historii. Rytuały cotygodniowego wcierania we włosy aromatycznych olejków i wplatania w nie girland z pączków jaśminu jak i preferowanie długich włosów o naturalnym, ciemnym kolorze, wciąż są obecne w kulturze Indii.

Włosy zaplecione w warkocz są przez hinduskie kobiety uznane za wyjątkowo sprzyjającą szczęściu fryzurę. Według lokalnej mitologii, trzy kosmyki składające się na warkocz symbolizują jedność trzech najbardziej czczonych w Indiach rzek: Gangesu, Jamuny i Saraswaty, lub hinduską świętą trójcę: Brahmę, Wisznu i Śiwę. Według jeszcze innej z lokalnych legend jeden kosmyk warkocza symbolizuje dom ojca kobiety, drugi kosmyk dom teścia, a trzeci symbolizuje samą kobietę, która łączy swoją osobą te dwa domy.

Kamarband

Hindusi od zawsze uważali okolice kobiecej talii i bioder za obszar szczególnie zmysłowy i kuszący. Nawet sari zaprojektowane jest tak, aby nieco prowokacyjnie odsłaniać właśnie tę część kobiecego ciała. Kamarband to ozdoba, której przeznaczeniem jest eksponować to miejsce i przyciągać do niego spojrzenia. Jednak podobnie jak arsi, pełni ona także praktyczną funkcję – utrzymuje na swoim miejscu fałdy sari, zwałaszcza gdy kobieta energicznie się porusza, na przykład podczas tańca. Ozdoba ta jest często przekazwana z pokolenia na pokolenie, w posagu weselnym.

Payal i pierścienie na stopy

W starożytniej indyjskiej literaturze wyrazem największej miłości do kochanki było gładzenie i wielbienie jej stóp. Zatem już od najdawniejszych czasów hinduskie kobiety przykładały tyle uwagi do pielęgnacji stóp, co do pielęgnacji twarzy. Stąd też delikatne kobiece stopy stały się symbolem uczucia i miłosnego pożądania.
Bronsolety zakładane na kostki u nóg są ważnym elementem klasycznego indyjskiego tańca. Dźwięki trącających o siebie obręczy i malutkich, prawie zawsze zawieszanych na nich dzwoneczków, są nieodzownym elementem urzekającej harmonii ruchów stóp, ramion, dłoni i oczu, charakteryzującej tradycyjny indyjski taniec.
Szerokie, mosiężne wersje payal, okalające nogę od samej kostki aż po łydkę, spełniały też prakyczną funkcję – chroniły kobiety przed ukąszeniami węży ukrytych w wysokich trawach.

Oprócz bronsolet, stopy hinduskich kobiet ozdabiają również pierścienie nakładane na palce u nóg. Są one często łączone za pomocą łańcuszka ze znajdującą się na kostce obręczą.

Ozdób na stopy nigdy nie wykonuje się ze złota. Ten szlachetny metal symbolizuje Lakszmi, boginię bogactwa, zatem noszenie go na stopach postrzegane jest jako świętokradztwo.

Itra

Perfumom w Indiach przypisuje się boskie pochodzenie, a historykom udało się ustalić, że były one tam wytwarzane już w XV w. p.n.e.
Różnorodność wytwarzanych w Indiach perfum jest przeogromna, jednak we wszystkich rejonach tego kraju największą popularnościę zawsze cieszyły się kwiatowe zapachy, uzupełniające swoim aromatem naturalny, zmysłowy zapach kobiecej skóry. Wraz z mijającymi stuleciami używanie perfum w Indiach urosło do rangi prawdziwej sztuki. Pojawiły się perfumy przeznaczone do użytku o określonej porze dnia, perfumy pasujące do konkretnych sari, perfumy dopasowane do charakteru, osobowości, wieku, a nawet do koloru odcienia  skóry kobiety. Pojawiły się również perfumy mające wzbudzać pożądanie i sprzyjać miłosnym nastrojom, takie jak kasturi, przeznaczone głównie dla nowożeńców, czy kesar, wprawiające w ekstatyczny stan porównywany z tym po wypiciu lampki wina.

Hinduskie kobiety z największą gracją nakładają perfumy nie tylko na ubranie, ale również na płatki uszu, brwi i wewnętrzną stronę dłoni.

Branzolety i ślubne sari

Hinduska panna młoda w ślubnym sari i licznych branzoletach

Ślubne sari

Prawie wszystkie ślubne sari spotykane w Indiach mają kolor ciemno-czerwony. Kolor ten uznawny jest za przynoszący szczęście, a kultura hinduska przypisuje mu liczne emocjonalne, seksualne i zapewniające płodność właściwości. Według Hindusów, dziewictwo powinno być prezentem ślubnym od kobiety dla jej małżonka – stąd w niektórych rejonach Indii tradycja poszukiwania na nowym łożu małżeńskim dowodów na dziewictwo panny młodej i zarazem utożsamianie czerwonego koloru z niewinnością i czystością noszącej go kobiety.

Skomplikowane, najczęściej roślinne motywy w złotym kolorze zdobiące ślubne sari, symblizują płodność i stanowią metaforę życia – poczęcia i wzrastania.

Od czasów starożytnych w Indiach pielęgnowanie fizycznego piękna nigdy nie było postrzegane jako akt próżności – wprost przeciwnie  – wierzono, że zdobiąc i upiększając swoje ciało, udoskonala się także swojego ducha.